Wesele czy stypa? Poznaj „Starego”
Znamy miejsce, w którym właściciel obiektu robi za ścianą drugą imprezę. Przynajmniej tak było tego pamiętnego wieczoru i była to prawdopodobnie stypa. Wnioskujemy po tym, jak po kwadransie od startu wesela wpadła za konsolę rozhisteryzowana kobieta krzycząc: „niech pan to przyciszy”!

